Źródło: The Remnant

Po tym całym zeszłorocznym mówieniu o miłosierdziu ludzie mogą być skłonni do myślenia, że wszyscy jesteśmy pewni Nieba, tak że wszystko co pozostanie nam z religii katolickiej to niesienie pomocy w poprawie życia tu na ziemi. Ale czy to prawda? Czy miłosierdzie oznacza, że tak długo jak jesteśmy ogólnie „miłymi” ludźmi, którzy wierzą w sprawiedliwość społeczną, tak możemy być mniej lub bardziej pewni Nieba? Czy nie byłoby niesprawiedliwym dla Boga wysyłanie kogokolwiek do piekła? Przecież wysyłanie dusz do piekła nie jest po linii nowego miłosierdzia.

W istocie, wraz z nadejściem Amoris Laetita, można się zastanawiać, czy ktokolwiek jest winny popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Jeśli bowiem można otrzymać Komunię św. niezależnie od obiektywnie grzesznego stanu swojego życia, opierając się na niedoskonałym zamiarze poprawy, to kto może być potępiony?

Na szczęście dla nas, wielebny John Evangelist Zollner ma odpowiedzi na te pytania. Z niezwykłą precyzją, którą może zapewnić jedynie kapłan z przeszłości, ks. Zollner demaskuje fałszywe miłosierdzie głoszone dzisiaj przez tak wielu katolickich duchownych.

Bez zbędnych ceregieli oddaje wam pismo ks. Johna Zollnera napisane w 1884 roku, zawarte w tomie 1 serii nazwanej „The Pulpit Orator”.

Chris Jackson

 

1. Możesz usłyszeć beztroskich chrześcijan mówiących: „Sąd Ostateczny nie będzie w połowie tak srogi, jak się o nim mówi, bo Bóg jest dobry i nie będzie wymagał tak surowego rachunku”. Niewątpliwie dla wielu byłoby szczęśliwie, gdyby tak rzeczywiście było i dla ich dobra, szkoda tylko że ich miękka doktryna jest kategorycznie sprzeczna z Pismem Świętym i Tradycją. Co Bóg z tobą zrobi, gdy staniesz przed Jego Trybunałem? Czy powie: „Oto ty jesteś jeszcze grzesznikiem i nie pasujesz do Nieba, idź i wyznaj swoje grzechy uzyskując absolucję, następnie będę cię sądzić”? Niestety! Na Sądzie Ostatecznym nie będzie konfesjonału, Bóg będzie cię takim sądzić, jakim tam przybędziesz. Zależnie od tego, czy jesteś dobry albo zły, odda tobie według twoich czynów (Rz 2,6). Powiedz mi: czy Bóg może wynagrodzić tak samo grzesznych, jak wynagradza dobrych? Jeśli może, to nie byłby ani święty, ani sprawiedliwy. Nie byłby święty, ponieważ dobro i zło musiałoby być dla niego tym samym; nie byłby sprawiedliwy, ponieważ sprawiedliwość nie przyznaje nigdy tej samej odpłaty za dobro i za zło. Jest zwykłym bluźnierstwem tak myśleć o Bogu.

Ale czy nie powiesz: „Nie miałem tego na myśli, nie odbieram świętości i sprawiedliwości Bogu, ale oddaje jego dobroci i miłosierdziu to co się należy. Ufam w nie i na tej podstawie mam nadzieję, że Bóg nie odrzuci mnie w dniu Sądu”? Cóż, twoja mowa ma taką podstawę: dopóki żyjesz na ziemi możesz mieć, niezależnie od tego jak wielkim jesteś grzesznikiem, nadzieję i ufność w miłosierdzie Boga. To prawda, że miłosierdzie Boga jest nieskończone i wieczne, ale aplikacja tego miłosierdzia względem ciebie musi być ograniczone w czasie. Twoja nadzieja i pewność są daremne tak długo, jak rozciągasz je poza zasłonę czasu aż do Sądu Boga. Sprawiedliwość Boża sama usiądzie na miejscu Sądu i wykona swoje zadanie w sposób niezachwiany. Tak jak Bóg cię znajdzie, tak będziesz sądzony: jeśli znajdzie cię dobrym przyzna Niebo, ale jeśli złym to potępi cię i wyśle do piekła.

Ale powiesz znowu: „Nie chodzi o grzechy wynikające ze złej woli albo o wielkie zbrodnie, kiedy myślę, że Bóg jest łaskawym Sędzią, ale tylko w odniesieniu do ułomności i słabości, na które są narażeni bardziej lub mniej wszyscy ludzie. Bóg, nasz niebieski Ojciec, z pewnością nie potępi nas z powodu słabości”. Posłuchaj w takim razie, co mam do powiedzenia: prawda, grzechy wynikające ze złej woli są cięższe niż grzechy słabości, ale musisz wiedzieć, że grzechy słabości również prowadzą do piekła. Czy to nie był grzech słabości, który popełnił Heli w tak złym wychowaniu swoich dzieci? [postać biblijna z pierwszej księgi Samuela – przyp. tłum] A jest przekonaniem wszystkich, że Heli został potępiony. Czy to nie grzech słabości, jaki popełnił Piotr, kiedy zaparł się swojego Mistrza? Gdyby umarłby bez czynienia za niego pokuty, któż miałby wątpliwości że zginąłby wiecznie? Czyż nie był to grzech słabości, jaki popełnił Piłat, kiedy skazał Jezusa na śmierć? Dokąd ten grzech słabości zaprowadził Piłata? Do piekła. Co nazywasz tymi grzechami? Ludzkie słabości? Być może twoją najobrzydliwszą rozpustę, twoje powracające pijaństwo, przywłaszczanie sobie własności innych, twoje przekleństwa i bluźnierstwa. Jeśli przystąpisz do Trybunału Boga z takimi słabościami, z pewnością zostaniesz potępiony.

2. Ale inni powiedzą: „Jeśli Bóg zażąda tak dokładnego rozliczenia, nikt nie będzie zbawiony. Większość ludzi żyje tak jak my. Bóg byłby wtedy zobligowany do potępienia wszystkich, jeśli chciałby nas potępić i Niebo byłoby puste”. Po pierwsze odpowiem: nie jest prawdą, że większość chrześcijan żyje tak jak wy, którzy mówicie w ten sposób. Istnieją teraz, jak i istniało wcześniej, wielu ludzi we wszystkich czasach, którzy żyli w bojaźni i miłości względem Boga, którzy nigdy nie popełnili grzechu śmiertelnego, a także wielu innych, którzy podnieśli się po upadku i czynili pokutę. Niebo jest dla nich i musi być ogromne, aby zmieścić tak wielką ich liczbę. Po drugie odpowiadam: Bóg jest sprawiedliwy, pozostanie sprawiedliwy i będzie wynagradzać dobrych i karać złych, bez względu na to, jak wielka będzie ich liczba. Bóg potępi miliony ludzi, tak jak i potępi jednego, jeśli będą na to zasługiwać. Czy nie wiecie, że Bóg zniszczył całą ludzkość przez potop, z wyjątkiem ośmiu dusz? I gdyby te osiem dusz nie odznaczyłoby się sprawiedliwością, również by zginęło. Czy nie wiecie, że wszyscy mieszkańcy Sodomy i Gomory zginęli w deszczu ognia i siarki, z wyjątkiem Lota z żoną i ich dwóch córek?

Niech żaden grzesznik nie pociesza się myślą: „Inni nie są lepsi ode mnie, Bóg mnie nie potępi”. Jest prawdopodobne, że ludzie czasów Noego, a także mieszkańcy Sodomy i Gomory pocieszali się w ten sposób, ale w związku z tym że Bóg ich nie ocalił, nie ocali też żadnego grzesznika. Nie bądź więc w tłumie, który żyje w grzechu i słabościach, licząc niemądrze, że jesteś w niewielkiej liczbie tych, którzy idą w bojaźni Pańskiej i na drodze Jego przykazań, ponieważ „wielu jest powołanych, a niewielu wybranych”.

3. Ale niektórzy powiedzą: „To pewne, że Jezus Chrystus będzie naszym Sędzią, ponieważ mówimy w Credo: stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Jezus jest cały miłością i miłosierdziem, On przychodzi aby zbawić, a nie potępić grzeszników. On łaskawie przyjął Marię Magdalenę, publiczną grzesznicę i przebaczył jej wiele grzechów. Łaskawie przyjął cudzołożnicę i nie potępił jej. Ułaskawił nawet złodzieja i mordercę na krzyżu”. Na to muszę odpowiedzieć, że taka pewność jest zaprzeczeniem wiary i nie jest to w rzeczywistości pewność, lecz zuchwałość. Jezus jest miłosierny, to prawda, ale jest miłosierny tylko względem skruszonych grzeszników. Jest dobry dla tych, którzy są dobrzy albo dla tych, którzy walczą, aby być dobrym. Jeśli Maria Magdalena, cudzołożnica i złodziej na krzyżu nie byliby prawdziwymi pokutnikami, Jezus nie odpuściłby im grzechów, tak jak uczynił to względem zatwardziałych uczonych i faryzeuszy, czy też z drugim złodziejem na krzyżu. Czy Jezus nie powiedział: „jeśli nie będziecie pokutować, wszyscy podobnie zginiecie” (Łk 13,3)? Czy nie wiecie, że często wołał: „Biada faryzeuszom!”, a w straszliwych słowach ogłosił im wieczne potępienie? Co więcej, jest pewne że miłosierdzie Boga panuje kochającym władztwem na tym świecie, ale dla tych, którzy nadużywają go, w innym świecie oddaje miejsce sprawiedliwości.

PODSUMOWANIE

Rozważ to wszystko szczerze i nie daj się zwieść przez ludzi, którzy czynią Boga jak Heli, który jest cały miłosierdziem i pobłażliwością, ma ręce tylko do wynagradzania, a nigdy do kary. Sąd Boży jest dokładny, tak dokładny, że musimy zdać sprawę z każdego naszego bezczynnego słowa (Mt 12,36). „A jeżeli sprawiedliwy z trudem dojdzie do zbawienia, gdzie znajdzie się bezbożny i grzesznik?” (1P 4,18). Nie bądź zadowolony z pozornej sprawiedliwości, która może wystarczyć przed światem, ale nie pomoże przed Bogiem. Unikaj każdego grzechu, nawet najmniejszego, a jeśli już zgrzeszyłeś, pogódź się z Bogiem poprzez prawdziwą, szczerą pokutę. Wykorzystaj łaski, które Jezus zdobył dla ciebie podczas swojego pierwszego przyjścia dla twojego odkupienia, tak żebyś mógł oczekiwać na jego drugie przyjście z radością i dobrze ugruntowaną nadzieją, że jest dobrym Sędzią. Amen.

Tłumaczenie: Piotr Błażejczak