Komunizm nie tylko nie upadł, ale przeciwnie - przybierając znacznie groźniejszą postać, powstał jak „feniks z popiołów”. „Tradycyjny” marksizm został, co prawda, zarzucony, jako nieskuteczny, ale dzisiaj jego miejsce zajęła „diabelsko” pomyślana i dalece skuteczniejsza od „starego”, „zużytego” komunizmu ideologia. Tą ideologią jest neomarksizm.
Celem tego artykułu jest wykazanie różnic między podstawowymi metafizycznymi założeniami filozofii chrześcijańskiej zawartej w dziełach św. Tomasza z Akwinu oraz myślą buddyjską.
Jest naszym gorącym pragnieniem, żeby wszyscy po całym świecie uczestnicy chlubnego miana katolików, a zwłaszcza ci synowie ukochanej przez nas polskiej ziemi, dla których Niezwyciężony Bohater Chrystusowy Andrzej Bobola jest chlubą i wspaniałym wzorem chrześcijańskiego męstwa w trzechsetletnią rocznicę jego zgonu, pobożnym sercem i umysłem rozważyli jego męczeństwo i jego świętość.
Mówienie, że żyjemy w trudnych czasach nie będzie odkrywcze. Dla katolika jednak przyznanie racji temu stwierdzeniu winno pobudzać do dodatkowej pracy, pracy nad sobą, lecz także dla innych i dla Kościoła. Tym bardziej, że właśnie dzisiaj Kościół potrzebuje wielkiej pomocy, bowiem sam przeżywa kryzys, być może największy kryzys od czasów Reformacji, albo może nawet schizmy ariańskiej.
Boże, od Ciebie Judasz otrzymał karę za swoją zbrodnię, a łotr nagrodę za wyznanie winy; daj nam doznać skutków miłosierdzia Twego, a jak w czasie swojej męki Pan nasz Jezus Chrystus obydwom oddał różną zapłatę, tak niech zgładzi w nas zastarzały błąd i udzieli nam łaski zmartwychwstania.
Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Protestanci twierdzą, że Pismo św. jest tak jasne, że nie potrzebuje żadnego objaśnienia. Luter np. pisze, że ono jest “najpewniejsze, najłatwiejsze i najjaśniejsze”. Zdanie to sprzeciwia się słowom św. Piotra: “Są w nich niektóre rzeczy trudne do zrozumienia, co nieuczeni i niestateczni przekręcają, jak i inne Pisma, na swoją własną zgubę” (2 P 3,16).
Celem tego tekstu jest przedstawienie krótkiej charakterystyki specyficznej formy religijności i typu mentalności reprezentowanej obecnie przez niemałą liczbę katolików. Do określenia tego zjawiska przydatne okazało się wyrażenie, którym po raz pierwszy posłużył się w 1880 roku Konstantyn Leontew.
Aby zrealizować program „burzenia bastionów”, modernizm jako „synteza wszystkich herezji” wymagał ataku na sam fundament rozumu: zasadę niesprzeczności. Ta część analizy pokazuje, jak Henri de Lubac sformalizował tę rewoltę za pomocą tzw. zasady paradoksu. To filozoficzne narzędzie stało się „zupełnie nową sztuką” pozwalającą na pomieszanie prawdy z błędem, natury z łaską i ostatecznie na wypaczenie katolickiej doktryny.
W 1952 roku Hans Urs von Balthasar ogłosił program „burzenia bastionów”, który w dużej mierze przyjęto na Soborze Watykańskim II. Artykuł analizuje, czym w istocie był ten program i jak, w połączeniu z myślą Henriego de Lubaca, doprowadził do odrzucenia zdefiniowanego dogmatu na rzecz płynnej, ewoluującej koncepcji prawdy.
